Nie wiem jakich słów w tym momencie użyć, by wprowadzić Was w Dzień Śluby Elizy i Matiego. Miałam to szczęście, że byłam od samiutkich przygotowań i błogosławieństwa przepełnionego wspaniałymi emocjami. Dziękuję, ze mogłam być z Wami wówczas w tym Kraszowjankowym pokoju. To było absolutnie niesamowite i tak prywatne, że nie miałam serca naciskać spustu migawki by jakkolwiek to zakłócać. Obejrzyjcie zdjęcia z kościółka św. Józefa Rzemieślnika w Międzyborzu w którym odbyła się uroczystość. Tu jednak nie moje słowa, ale zdjęcia wszystko oddają…
To był niesamowity dzień, fantastyczne wesele w Kraszowie (Dom weselno-bankietowy „Kraszowjanka”) i goście pełni energii!

Cieszę się, ze mogłam Wam towarzyszyć w tą sobotę. Niech uśmiech który Wam nie schodził z ust towarzyszy też każdego dnia, nawet tego najmniej uroczystego i pochmurnego. Dziękuję rodzicom za to prawdziwe ciepło i dobro z jakim mnie żegnaliście, tacie Grzesia za parasol po ceremonii, cytrynówkę i balony przyczepione do auta (mam je do dziś w środku!), gościom, że takie ‚fajne ludzie’ z Was! 🙂

Marysia, która przejęła wszystkie stresy okołoślubne Elizy otworzy sobotni reportaż do którego obejrzenia zapraszam 🙂
– Kasia – Wasz Fotograf –